Category

Dziecko

Dziecko, Inne

tylko dla orłów – slippers family

Pamiętacie kwietniowy dzień, kiedy wyruszyłam z Bulbą i całym jej majdanem na Grodziskie Spotkania Blogerów? To dzięki owemu spotkaniu miałam przyjemność poznać markę Slippers Family, która pozytywnie mnie zaskoczyła swoimi produktami. Jest to polski producent obuwia dziecięcego, o bogatym asortymencie, mający…

Continue reading
Dziecko, Inne

krążownik

Jetem jak okręt wojenny krążący między przychodniami. Poziom frustracji  i wściekłości sięga zenitu. Udało nam się szybko, co prawda dostać do dermatologa, ale dzięki koledze. Dał namiar do lekarza na Ursynowie. Spory kawał od domu, lecz po raz pierwszy udało…

Continue reading
Dziecko, Rodzicielstwo

szaleńczo

Szaleńczo brakuje mi czasu. Kolejny tydzień minął nie wiadomo kiedy. I naprawdę nie wiem, jak te minuty rozciągnąć, by ze wszystkim się wyrobić. Najbardziej brakuje mi czasu na pisanie 🙁 Ponoć każda szacowna Matka Polka wyrabia się ze wszystkim. Jest…

Continue reading
Dziecko, Rodzicielstwo

wprowadzamy

Moja córka karmiona była mlekiem modyfikowanym. Pierwszym nowym pokarmem jaki dostała, była ugotowana marchewka. Było to pod koniec jej piątego miesiąca życia. I nie była z tego faktu zadowolona. Samo zaznajamianie się nowymi smakami i konsystencją, po dwie – trzy…

Continue reading
Dziecko

samosia

Nie pamiętam dokładnej daty, kiedy to nastąpiło. Jako matka zalatana, często nie potrafię umiejscowić zdarzenia w kalendarzu. I nie wierzę w bajki, że inne mamy to potrafią – pamiętają datę. Chyba, że są przezorne i wyjątkową chwilę wydarzenia się czegoś…

Continue reading
Dziecko, Jestem kobietą

kto ty jesteś?

Kiedy pierwszy raz ujrzeliśmy nasze dziecko, miało słuszne 22mm. Miało oczy, zalążki rączek i nóżek oraz długą pępowinę. Te malutkie, maluśkie cudo doprowadziło mnie do rozczulającego szoku. Wyglądało, jak trzepot żagli, lekkie drganie liścia na wietrze. Wyglądało to tak, jakby…

Continue reading
Dziecko, Jestem kobietą

porannie

Jutro mija termin porodu, a mała wcale się nie wybiera na ten świat. Tak jest jej dobrze w brzuszku. Zaczynam się stresować faktem kończącego się wkrótce L4. Nie uśmiecha mi się stać w kolejce, ściskając numerek w dłoni, wśród zakatarzonych…

Continue reading