Category

Czasami myślę

Czasami myślę.

Ruber. Przemijanie, śmierć, nieśmiertelność.
Czasami myślę, Jestem kobietą

ruber

Brakuje mi czerwieni na tle żółtych, brązowych liści. Rozczarowanym wzrokiem poszukuję dynamiki. Ekspresyjnie wywinięte kształty, nie zadowalają zachłannego wzroku. Brakuje mi impresyjnego rozmachu w jesiennym dywanie krajobrazu. Śladów pędzla, w całej gamie możliwości, pobudzającego koloru. Ruber.. Spojrzenie zatrzymuję na jarzębinie, okalającej…

Continue reading
Walenty. O Dniu Zakochanych. Obchodzić, czy nie obchodzić?
Czasami myślę, Jestem kobietą

a Walenty na to

Luty jest miesiącem refleksji, po świątecznych zakupach i styczniowym szale przecen w sklepach. To miesiąc refleksji w obliczu nadszarpniętego budżetu domowego, pustki w portfelach, obciętych godzinach w pracy i przymusowych urlopów. A sprzedawcy niestrudzenie, pomimo rozpaczy w polskich domach, napędzają podaż…

Continue reading
Kiedy dostaje się od ludzi kopniaki w dupę, to jesteś wybrańcem. To fart czy pech?
Czasami myślę, Jestem kobietą

pech czy fart

Mogę siebie nazwać turystką, gdybym miała pieniądze. Mogę siebie nazwać włóczęgą, bo nie mam gdzie mieszkać. Mogę siebie nazwać biznesmenem, bo co dwa dni jeżdżę taksówką z bagażami. Mogę siebie nazwać farciarzem, bo prześladuje mnie pech. Czyżby rzucono na mnie…

Continue reading
Największy strach przysparza prawdziwe życie. Horror life. W Warszawie.
Czasami myślę, Jestem kobietą

horror life

Współlokatorki oglądają horror. Ociekający krwią ekran, eksponujący obcięte kończyny mnie nie rajcuje. Zatem siedzę ze słuchawkami w uszach, słucham Stinga i walę w klawiaturę. Uważam, że większe wrażenia, podnoszące poziom adrenaliny, daje ot taka Warszawa. Podziemia na Dworcu Centralnym dostarczają ataku…

Continue reading
Na kwiatową nutę. Kwiaty, które kocham najbardziej - tulipany.
Czasami myślę, Jestem kobietą

na kwiatową nutę

Dzisiejszy wpis będzie na kwiatową nutę. Soczyste barwy, lekkość, świeżość – kolor tulipanów zapiera dech w piersiach. Podkreślają one piękno świata. Dlatego kocham je najbardziej ze wszystkich kwiatów. Cenię też delikatne niezapominajki – odbicie moich oczu. Darzę sentymentem stokrotki –…

Continue reading
Brzydotę krajobrazu maluję farbami wyobraźni. Farby wyobraźni są doskonałe by zatuszować wizualna agonię otoczenia.
Czasami myślę, Jestem kobietą

farby wyobraźni

Jestem estetą. Kiedy mijam polskie krajobrazy, wyciągam farby wyobraźni i maluję po płótnie rzeczywistości. Często zamykam oczy, by nie dostrzegać mieszkalnych ruin, reklamowej pstrokacizny, usianej w dziwnych miejscach, bijący po oczach blaski śmieci i absurdalne kształty z neonowym tynkiem. Nie…

Continue reading