Ci, którzy bywają na fanpage Bamboszy, wiedzą, że ostatnio przeczesywałam internet w poszukiwaniu książek dla Bulby. Znalazłam, aż 134 pozycje, które chętnie widziałabym na półce w naszym domu i które z przyjemnością czytałabym swej córce. Nic dziwnego. Jakość proponowanych publikacji i niesamowite ilustracje, które zachęcająco spoglądały na mnie z okładki, przełożyły się na oszałamiający wynik. Jednocześnie złapałam się za głowę, bo to jest powalająca ilość, mieszkania nie da się powiększyć, a i budżet nie jest z gumy. Ostatecznie zakupiłam tylko cztery sztuki.

Bulba uradowała się prezentami, ale jej spontaniczna reakcja zmalała przy poznawaniu nowych pozycji książkowych. Mimo mych starań, z zamiłowaniem czyta te, które od dawna już ma. Po wielu perswazjach, zainteresowała się jednym dziełem (z racji namiętnego liczenia swych paluszków), w którym głównymi bohaterami opowieści są cyfry. Jest to książka autorstwa Jacka Cygana „Cyferki”, (Wydawnictwo Czerwony Konik).

Tak! Nie mylicie się. To ten pan piszący teksty piosenek, które często nucimy pod nosem. Miło mnie ten fakt zaskoczył.

W ciekawy sposób autor snuje opowieść o cyfrach, które spotkały się na poczcie i stały w długiej kolejce. Można się domyślać, co się wydarzyło, gdy akurat „okienko na godzinkę zamknięto”. Powstało małe zamieszanie. Perturbacje opisane wierszem, w dynamicznym tempie, łagodzi ostatecznie pan listonosz.

Urok książki dopełniają ilustracje, które wyszły spod ręki Oli Woldańskiej-Płocińskiej, poznańskiej absolwentki ASP. Książka ma twardą oprawę, ale i pozostałe strony są kartonowe, co jest ogromnym plusem, w starciu z temperamentem mej dzieciny. Za książkę zapłaciłam 19 zł. Cena jak widzicie jest niewygórowana, a jakość wydania, błyskotliwy tekst i proste, wysmakowane ilustracje najwyższej klasy.

20151113_095531

20151113_095615

20151113_095707

20151113_095733

Kolejne pozycje, które wzbogaciły biblioteczkę Bulby, to książki: „Sny i tobołki pana Pierdziołki” oraz „Pan Pierdziołka spadł ze stołka. Powtarzanki i śpiewanki”, (Wydawnictwo Zysk i S-ka).

Myślę, że te książki, dla dużej większości osób, są bardzo dobrze znane. Ja jestem nimi zachwycona. Przede wszystkim dlatego, że przypominają mi one moje dzieciństwo. Wiele wierszyków i piosenek znałam. Sporo sobie przypomniałam, ale i z radością zaczytywałam się w tych, z którymi pierwszy raz się zetknęłam. Ilustracje Kasi Cerazy są fantastyczne i bombowe. Tak jak miło się czyta, równie miło ogląda się książkę. Tekst i obraz stanowi spójną, nierozerwalną całość. Jeśli chcecie się pośmiać, złapać dystans do życia, naładować akumulatory, to te pozycje są do tego idealne.

Książka nie jest wskazana dla osób wrażliwych, doszukujących się w tekście dziury w całym, rozdygotanych, że ich latorośle nauczą się złych wzorców zachowania i zniszczą ich delikatną psychikę. To książka dla osób, które mają poczucie humoru, dystans do świata, potrafią wyłapywać iluzję i przesłanie oraz dobrze się bawić. Wbrew pozorom dzieci też to potrafią.

Wiem, że moje dziecko z czasem będzie się w tych książkach zaczytywać.

Za jedną książkę zapłaciłam 9,99 zł. Akurat mi się trafiła promocja. Cena regularna to 14 zł. Książka w twardej okładce. No sami widzicie, że grzechem by było ich nie mieć.

20151113_095828

20151113_095901

20151113_100016

20151113_100030

20151113_100522(0)

20151113_100657

I kolejna fantastyczna książka, autorstwa Marii Terlikowskiej „Chodzi mucha po globusie” (Wydawnictwo Muza). Opisane z wdziękiem, wierszem, perypetie muchy, która wędruje po globusie, szukając ciepłego miejsca do zamieszkania. Nie spotkałam się jeszcze z żadnym utworem, który by tak wspaniale ukazywał i uczył najmłodszych zakątków świata na naszej planecie.

Zwieńczeniem są wyjątkowe ilustracje Bohdana Butenko. Proste, ale zachwycające. W połączeniu z tekstem tworzą majstersztyk.

Książkę kupiłam w Auchan za niecałe 20 zł. Cena regularna 26,90 zł. Zawsze można poszukać promocyjnej ceny. Akurat takowa jest na stronie wydawnictwa.

20151113_095453

20151113_095139(0)

20151113_095336

20151113_095404(0)

20151113_095434

Myślę, że Bulba, kiedy dojrzeje, by odstawić swoje ulubione książki, będzie się zaczytywać w nowych, tak jak jej mama. 🙂

Jeśli chcesz poczuć radość, to kup książkę dla swojego dziecka. Zobaczysz, że będziesz usatysfakcjonowany w pełni. Uśmiech na twarzy, gdy będziesz je czytał, nie będzie ci schodził przez cały czas. To pozycje nie tylko dla dzieci, ale i dla dorosłych 😀