list do Mikołaja – lista prezentów

Drogi Mikołaju!

Naprawdę nie rozumiem twojej niechęci, by pod choinkę podarować mi patelnię. Już nawet znalazłam dla ciebie ofertę dwóch sklepów, gdzie można ją tanio w promocji nabyć, bo ma to być patelnia jak nigdy firmowa. Zawsze stronisz od romantyzmu i zawsze przed Wigilią coś się z tobą niedobrego dzieje. Napada cię liryczna przypadłość i wbrew swej naturze chcesz mi podarować niezwykły prezent od serca.

Mój drogi! Nie rozumiem tego naprawdę. Sam przecież widzisz, że brakuje mi sprzętu, kiedy pichcę dla ciebie i dla elfów. Do dyspozycji mam ciężką jak cholera patelnię, a tę do naleśników używam sporadycznie, bo ty i cała ferajna wolicie jeść racuchy i smażoną rybkę. Wiesz jaki mam hardcore z dorszami? Wszystko przywiera do nieprzywieralnej powłoki. Wiesz co to się będzie działo w święta?!

I wiem, że zdradzam sekret i ludzkość pogrąży się w rozpaczy  upubliczniając, że Bambosza jest Mikołajową. Trudno. Nie takie rzeczy świat słyszał i widział.

Jako że nie mam, po tylu latach, na ciebie sposobu w okresie przedświątecznym i mając na uwadze twą wrażliwość i nastrojowość jak u kobiety w ciąży, donoszę ci listę, dzięki uprzejmości internetowych elfów, listę awaryjnych prezentów. Zawsze coś w tego wora bez dna wybierzesz.

Wizyta u kosmetyczki – zabieg oczyszczający mikrodermabrazja należy mi się po bezskutecznych próbach wyczyszczenia przypalonego garnka, którego trud i znój wyrył się na mej twarzy.

Wizyta u kosmetyczki. Kwiaty na ręczniku.

Masaż – po urodzenia twego potomka mam styrane ciało.

SPA, odnowa, masaż. Świece, kwiaty, kamienie - anturaż do masażu.

Manicure i pedicure – by przypomnieć sobie, że mam paznokcie, które mogą wyglądać seksownie i młodzieńczo.

Zadbane dłonie i paznokcie, atrybutem doskonałej blogerki.

Seans kinowy – wspólne wyjście do kina, bo ostatnie miało miejsce trzy i pół toku temu. Nie zapomnij załatwić opiekę nad potomkiem.

Kino wabiące miłośników kina neonami. Kolorowe i błyszczące wejście do kina.

Randka – pominę fakt, że nie mam w co się ubrać, ale by spędzić chwile tylko we dwoje jestem w stanie ubrać się w worek jutowy. Pamiętaj, by załatwić opiekę nad potomkiem.

Wspólne chwile we dwoje w restauracji. Smaczne jedzenie uwieńczy ten miły czas.

Spacer – tylko we dwoje, bez siat z zakupami i anturażu dziecięcych klamotów do wyjścia. Jednak mam w co się ubrać. Mam jeszcze śniegowce! Zadbaj o nianię do dziecka.

Wspólny spacer w zimowej scenerii. Las, śnieg, ścieżka.. Cóż chcieć więcej.

Blog – przyspiesz dopieszczanie mojego bloga. Masz ponad półroczne opóźnienie.

Czas na blogowanie. Komputer, kawa i do dzieła.

I tak pewnie podarujesz mi książkę. Żebyś mi nie sprezentował kryminału, przytoczę kilka tytułów : Kaczkowski Jan „Życie na pełnej petardzie”, Anna Moczulska „Bajki, które zdarzyły się naprawdę”, Jean-Christophe Brisard i Claude Quetel „Dzieci dyktatorów”, Joanna Glogaza „Slow fashion. Modowa rewolucja”, Herbich Anna „Dziewczyny z powstania”.

Książka - tyle stron do przeczytania.

Najlepszym dla mnie prezentem, na które nie wydasz ani złotówki, będzie:

  • wspólnie spędzony czas
  • dokończenie prac nad moim blogiem
  • interesowanie się naszymi finansami, bo w tym aspekcie do tanga trzeba dwojga.

Twoja Mikołajowa

 

P.S.

Patelnię sprezentuję sobie sama.

  • Lista prezentów, którą dołączyłaś Twojemu Mikołajowi jest extra 🙂

    • Mikołaj powiedział, że jak na kobietę nie mam zbyt wygórowanych zachcianek i potrzeb. Może powinnam je podnieść? 😉

      • No przecież to oczywiste, że dla Mikołaja nie ma rzeczy niemożliwych.
        Podnoś wiec poprzeczkę tak wysoko jak tylko zechcesz 🙂

  • Ależ jesteś okrutna dla swojego Mikołaja 😉

    • Bo jestem niedobrym Skorpionem 😉

  • Bambosza jest Mikolajową??? Mam takie znajomości? 🙂 To może ja też swoją listę podrzucę? 🙂 Dobra, nie będę Mikołaja dobijac. Oby Twoja lista go nie wykonczyła. 😛 Ale z drugiej strony uważam, że cała powinna być zrealizowana, bo Ty przecież na to wszystko zasługujesz. Mikołaju! Ogarnij się! 😉

    • No widzisz. Teraz już znasz skrywaną tajemnicę 🙂 Listy nie musisz podrzucać, bo Mikołaj już ją ma. Taki z niego spryciarz 😉
      Nie wykończyła go lista. Patelnię już mi podarował. Wystraszył się, że ryby na święta nie będzie 😀 I jeszcze coś taszczył pod pachą. Obstawiam książkę 🙂

      • Ty jesteś szczesciara. Jeszcze świąt nie ma, a już dostajesz prezenty. 🙂 Naprawdę musiałaś być grzeczna. 🙂

        • Tak trudno być grzeczną, ale czego się nie robi dla prezentu 😉

  • W życiu nie widziałam tak fantastycznie napisanego listu do Mikołaja 😀

    • Dziękuję 🙂 Sam poprosił o taką listę i nie mogłam jemu odmówić 🙂

  • Świetne! Pan Mikołaj nie ma z Tobą lekko-tzw. walisz prosto z mostu 😉
    ps.ja garnek i czajnik również sama sobie sprezentuje 😉

    • Dzięki 🙂
      Mikołaj lubi jak się z nim tak obchodzę, bo okrężną drogą nadawania, w zawoalowanym komunikacie nie odczytuje moich pragnień. Woli jak mówię wprost o co mi chodzi albo jak w tym przypadku co bym chciała mieć pod choinką 🙂
      Ja nawet nie zdążyłam wyjść z domu i patelnię już mi wręczył. Strach go obleciał, że ryb e tym roku nie będzie na święta 🙂

      • No i o to chodzi!Nie ma sensu bawić się w podchody, fochy, domysły itp-to po prostu utrudnia życie . Życzę w takim razie wypasionej patelni pod choinką no i może jeszcze jakiś suprise 😉

        • Z Przyszłym w podchody nie da rady się bawić. Próbowałam wielokrotnie. Doszliśmy wspólnie do wniosku, że tak jest najlepiej 🙂
          Patelnia już jest w użytku (Tefala z Biedronki za 30 zł 😀 ), ale pod choinką znajdę jeszcze niespodziankę 🙂

          • O- ja mam też z biedry! Nie tefal ale mi wystarcza i już rok „ciągnie”.
            A ja właśnie lubie najbardziej te niespodzianki! Oby Twoja była właśnie niespodziewana 😉

          • Zobaczymy jaka będzie 🙂

  • No to teraz wylozylaś kawę na ławę !:)

  • Moje paznokcie też potrzebują reanimacji 🙂

    • Takie drobnostki, a tyle przyjemności dają i zadowolenia 😀

  • noooo i to jest porządny wpis. też taki machnę za rok! niestety, u mnie wszyscy uważają, że prezenty, które by mi sprawiły radość nie nadają się na prezenty! beznadzieja! za rok się nie dam! Pozdrowienia dla MIkołaja i Mikołajowej!

    • I to jest przykre.Takie podejście. Ja powiem Ci w sekrecie, że najbardziej marzę o szlifierce. Hmmm.. Może kiedyś się doczekam..

  • justa

    czas, czas, czas! zawsze najcenniejszy

    • Też tak uważam 🙂
      Powiedz to Mikołajowi, bo mnie nie słucha.