Majówka Last Minute

Jeśli nie macie sprecyzowanych planów na spędzenie czasu w najbliższych majowych dniach, zapraszam was do osobliwego miejsca. Jest to Muzeum Architektury Drewnianej Regionu Siedleckiego. Muzeum położone jest we wsi Sucha na Podlasiu, nad rzeczką Kostrzyń, dopływem Liwca.

Główną atrakcją skansenu jest modrzewiowy dwór, wzniesiony w Suchej w 1743 roku z inicjatywy Ignacego Cieszkowskiego, kasztelana liwskiego. O historii dworu więcej dowiecie się tutaj.

Wchodząc do środka poczułam, że czas się zatrzymał. To jest magiczne – poczuć na ciele oddech przeszłości. I zapach jaki rozpościera dwór, aurę tajemnicy, która sprzyja, by snuć opowieści jak to drzewiej bywało. Jakież ciekawe i ekscytujące historie musiały się w tym miejscu rozgrywać! Tym bardziej, że w roku 1787 dwór uświetnił swą wizytą sam król Stanisław August Poniatowski!

Nie dziwię się czemu są tu kręcone filmy. Tutaj odbywały się zdjęcia do „Szatana z 7 klasy”, „Pornografii”, „Anny Kareniny”, „Pana Tadeusza”, „Bitwy Warszawskiej”, „Miłość i wojna”, czy seriali „Przeprowadzki” i „Boża Podszewka”.

W skansenie są zgromadzone obiekty z różnych części Mazowsza. I choć to miejsce jest urokliwe, to odnosi się wrażenie, że jest opustoszałe. Widać oznaki zaniedbania, jakby właścicielom nie zależało, żeby czar i zjawiskowość ekspozycji, uwydatnić i pokazać w całej krasie światu. Myślę, że dwa budynki, które są obecnie wystawione na sprzedaż, potwierdzają tezę skomplikowanych stosunków, które rzutują na atrakcyjność otoczenia.

Niepewnie i z rezerwą przekraczaliśmy bramę główną, która nie zachęcała do wejścia. Trochę się czuliśmy jak nieproszeni goście. Kilka budynków jest zamieszkałych i to wprowadza zwiedzających w stan niepewności. Brak swobody w oglądaniu nasnuwa pytania, czy nie narusza się czyjeś prywatności. Brakuje oznaczeń, informacji historii budynków.

Mimo tego zachęcam was do przyjazdu. Aby doznać magii, czaru, nostalgii, odrobiny romantyzmu, piękna.

Jeśli miłujecie się w takich klimatach, to miejsce jest dla was.

Tutaj utwierdziłam się w przekonaniu, że chcę zamieszkać w drewnianym domu. To jest moje największe marzenie.

A teraz delektujcie się zdjęciami.

Muzeum Architektury Drewnianej Regionu Siedleckiego w Suchej. Drewnem czarowanie.Dworek Miejski z około 1850 roku z Siedlec. Muzeum w Suchej.Karczma Plebańska z około 1900 roku ze Skrzeszewa nad Bugiem.Karczma Plebańska z około 1900 roku ze Skrzeszewa nad Bugiem. Tył budynku.Studnia drewniana. Muzeum Architektury Drewnianej Regionu Siedleckiego.Sielsko, anielsko. Urokliwy płot.Malowniczy Dwór Cieszkowskich z 1743 roku.Wnętrze Dworu Cieszkowskich - romantycznie.Kuchnia na Dworze Cieszkowskich. Na plecach czuje się oddech historii.Wnętrze Dworu Cieszkowskich zapiera dech w piersiach.

Urzekający Dwór Cieszkowskich - tył budynku.Tył Dworu Cieszkowskich. W takim otoczeniu można wypoczywać.Jak w niebie. Miejsce jest pełne uroku.Oficyna dworska (leśniczówka) z piwniczkami.Dwór Cieszkowskich. Nic dziwnego, że kręcą tu filmy.Dwór klasycystyczny z 1825 roku z Rudzienka koło Kołbieli. Kolejny fantastyczny obiekt.Organistówka z około połowy XIX wieku z Mokobod. W takim domu chciałabym mieszkać.Organistówka z około połowy XIX wieku. Zakochałam się w tym budynku.Organistówka z około połowy XIX wieku z Mokobod. W tej oragnistówce mogę zamieszkać od zaraz. Organistówka z około połowy XIX wieku z Mokobod. Bulbie się też podoba. Rozgościła się na schodach.Organistówka z około połowy XIX wieku z Mokobod. Ja też się rozgościłam i siedzimy obie. To raj na ziemi. Zabiorę ten dom ze sobą.Chałupa z około 1860 roku. Niewiarygodna strzecha.I nawet konie są na terenie skansenu. Plebania z 1900 roku z Grębkowa.Drewniana kapliczka zaprojektowana przez profesora Marka Kwiatkowskiego.

  • Vojtek

    Piękne miejsce. Kocham takie miejsca choć jestem rodowitym Warszawiakiem. Moja chrześnica rok temu wyprowadziła się z Warszawy z rodziną. I osiedli na wsi. Blisko rzeki Narew i Wkry. Raz tam byłem i dziś tam jadę. Odpocząć od miejskiej dżungli. ŻyczęTobie spełnienia marzeń
    Vojtek

    • Warto je odwiedzić. Ja uwielbiam takie klimaty. Na widok każdej drewnianej chaty się emocjonuję.

      Nacieszysz się Vojtku pięknymi widokami. Zapewne podzielisz się wrażeniami na blogu. Z przyjemnością przeczytam relację z wyjazdu.

      Miłego odpoczynku i dziękuję 🙂

  • Oj ta chatka z porośniętym gankiem cudowna!

    • Można na niej siedzieć bez końca 🙂

  • Wróciłam z Podlasia we wtorek. Kurczę, jest to jeden z najpiękniejszych i najciekawszych regionów w Polsce. spędziłam tam tydzień, włócząc się po wsiach i robiąc zdjęcia i mi mało. Chętnie bym wróciła, pewnie w okolicy wakacji, na dłużej 😉

    • Och! Normalnie zazdroszczę. Też bym się powłóczyła po tych terenach. Mam nadzieję, że zdasz relacje na blogu. Z przyjemnością zajrzę 🙂
      Ja tylko wyskoczyłam na chwilkę w owe miejsce. Takie spontany są fantastycznymi przeżyciami 🙂

  • Moim marzeniem też jest drewniany dom. Najbardziej podobają mi się takie z bali. Wiem wiem, na chwilę obecną chcę do miasta, ale tak naprawdę marzy mi się mały drewniany domek z pięknym widokiem z okna. Bo ja chyba chcę mieć i to i to 😀 I domek na weekendy i lato i mieszkanie na zimę . 😀
    Ależ jestem zachłanna, a co! Marzyć można ile się chce! 😀

    • Człowiek z natury chce mieć wszystkie opcje 🙂
      Przy obu opcjach, trzeba też i mieć samochód 😉

      • Mieszkam na wsi, ale mój dom jest stary, murowany i brzydki. Nie lubię go. Wolałabym starą drewnianą chatę. Ale powiem Ci, że bez samochodu byłoby ciężko. Na wsi samochód jest niezbędny.

        • Murowany też fajny. Jak ma jeszcze starą dachówkę, to full wypas. Zasadź winorośl, to będziesz miała jak w bajce 🙂
          Bez samochodu jest ciężko. To fakt.

          • Aż tak stary nie jest żeby mieć starą fajną dachówkę. 🙂 Ale remontu potrzebuje, a wiesz jak jest z finansami u mnie. Bo jak się ma kasę, to można wszystko. Nawet ze stodoły można zrobić fajne mieszkanko. 🙂

          • Wiem kochana, wiem.
            Taka stodołę, a może oborę, widziałam w Nowych Gutach nad Śniardwami.

          • Ja widziałam tylko w gazetach. Od czasu do czasu sobie popatrzę, powzdycham, pomarzę i żyję dalej w swojej codzienności próbując wydobyć z niej co najlepsze. 🙂

          • I tak trzymaj, acz marzenia się spełniają 🙂