mój pierwszy raz

Krąży po internecie Liebster Blog Award. Wybaczcie, poszukiwania, by poszerzać wiedzę o blogowaniu, stępiły mi zapał, by wyjaśniać o co w tym chodzi. Trochę to dziwne, że się uczę, zważywszy, że zaczęłam blogować anno Domini dwa tysiące ósmego roku 😉

Kiedy po raz enty przewinęła mi się na monitorze nominacja na jakimś blogu, pomyślałam, że nigdy nie będę w tym uczestniczyć, bo i któż by mnie zwerbował do zadania – dinozaura o małym zasięgu. No i proszę. Za chwilę, całkowicie zaskoczona, odpowiem na pytania zadane przez Basię z bloga Pociąg do życia. Odkryłam ją w czeluściach internetu i pokochałam ją mocno za całokształt. I łezka mi się w oku zakręciła, bo dzięki niej poczułam się tak jak w minionej epoce. A to jest coś, co dinozaury lubią najbardziej 🙂

Panie i Panowie! Oto mój pierwszy raz z Liebster Blog Award!

1. Twoja pierwsza myśl po przebudzeniu i ostatnia przed zaśnięciem.

Rano.

„Boże!! Co to jest na mojej głowie? Co się dzieje? O co chodzi?! Ja oszaleję! Czy Ty nie możesz spać?!” Każdego dnia z mych zaspanych trzewi, wypływa litania zniesmaczenia na piloty od telewizora, leżące na mej głowie, które kładzie mi Bulba, bym włączyła jej bajkę. Cóż za  tortura w najczystszym wydaniu. Nie ma bestia litości.

Wieczorem.

„Dobra! Jutro wstanę wcześnie. Tiaa.. Lalalala! Muszę wejść na Canvę, zrobię motto, opublikuję wpis na fejsa, sprawdzę komentarze, zrobię śniadanie, wypije kawę, znajdę nowy szablon.. Boże!! Ale Przyszły chrapie! Przytulę się do niego.”

I kiedy się przekręcam na bok do niego, to on:

a) odwraca się na drugi bok

b) chrapie jeszcze głośniej

c) moja twarz ląduje w jego kłakach włosowatych pod pachą.

Nie ma gadzina litości.

Coś to wam przypomina?

2. Co lubisz robić poza blogowaniem?

Poza blogowaniem.. Yyyy.. To mi to tyle czasu zajmuje?!

Lubię pielić, lecz nie mam gdzie i co.

3. Czy statystyki bloga mają dla Ciebie znaczenie?

Ogromne! Przez nie źle sypiam po nocach, psioczę na czym świat stoi i analizuję sinusoidę zmiennych czytelników. Potem przytomnieję i robię swoje, bo Bambosza jest jedna na świecie, wyjątkowa i zajebista.

4. Twoje trzy ulubione blogi.

Tylko trzy? Jak to?! Jestem dinozaurem, znam i czytam więcej!

Jo-landia – mazurska kraina – sielskie, mazurskie siedlisko i Jola, która czaruje, uwodzi czytelnika pięknem.

Życia nie można powtórzyć – Vojtek opisuje wydarzenia, wspomnienia nie tylko z podróży. W 2008 roku zawitałam do jego świata. W tamtym czasie jako z nielicznych twórców wstawiał na bloga filmiki i sporo zdjęć.

HardChief – Wodza blog dziczeje, ale dzięki jego uprzejmości upajam się przysłanym przez niego kunsztem słowa, zapisanym na twardym dysku. Przedstawiciel niedoścignionego wzoru pisania, metafor i poczucia humoru. Mam nadzieję, że wreszcie wydrukuje książkę.

Vademecum Blogera – sympatyczna, pogodna Beata, prowadzi mnie przez techniczne meandry blogosfery, o których, jak na dinozaura przystało, nie miałam pojęcia o ich istnieniu.

Pociąg do życia – moje ostatnie odkrycie. Basia wywołuje u mnie uśmiech na twarzy, refleksję i nadzieję. Pierwotny zamysł blogowania nie zginie, póki istnieją ludzie tacy jak ona.

Jagodowy zagajnik – autorka tego zakątka sprawiła, że też chcę spróbować tworzyć. Jej świat pełen pasji i pomysłów, sprawia, że czuję się jak w bajce, zaczarowanym miejscu, w którym chętnie zostałabym na zawsze.

Matka Prezesa – lubię Noemi za jej poczucie humoru, za styl pisania i ukazywanie macierzyństwa bez różowo – pierdzącego kolorytu wszechobecnego w parentingu. Odważna w słowie i czynach. Szanuję ją bardzo, choć nie zawsze podzielam jej zdanie.

Zaraz, zaraz.. Ale się rozpędziłam! Ależ jam jest wiekowa i na blogosferze zęby zjadłam 😉 Mogłabym wymieniać i wymieniać bez końca.

5. Czy grasz na jakimś instrumencie?A może chciałabyś grać?

Tak. Gram na delikatnych nerwach Przyszłego. A że preferuję ciężkie brzmienie i wydobywam z siebie pomruki, doprawdy nie wiem, czy ten subtelny instrument wytrzyma.

Kiedyś grałam na gitarze, ale brat mi ją spalił w ognisku. Łotr jeden!

6. Czy lubisz śpiewać i tańczyć?

Uwielbiam tańczyć! Nawet uczyłam się tańca brzucha. Wtedy nie miałam brzucha, był wklęsły, a teraz jak mam wypukły, to preferuję taniec dreptaniec. Ale jak będę smukła jak topola, to dam czadu w mym pokoju.

Śpiewam. Cały czas. Non stop. „Kółko graniaste”. Wcześniej repertuar był ambitniejszy.

Przywołując klasyka, czyli mnie: „Wszyscy pięknie śpiewają oprócz mnie w subiektywnej opinii mej mamy. A ja jak najbardziej obiektywnie tłumaczę jej, że tępi mój talent do.. fałszowania.”

7. Jaki ruch fizyczny preferujesz?

Preferuję ruch siedzący, wyciągający rękę po kubek z kawą Inką. Ale jak już wrócę odnowiona z rzezi, to zacznę biegać. Bieganie daje wolność i oczyszcza umysł. Sprawdzę też po raz drugi, czy trening z Chodakowską mnie zabije czy wzmocni. Raz prawie zabił, ale mówi się, że do trzech razy sztuka.

8. Z jaką rośliną i z jakim zwierzęciem się utożsamiasz?

Z tulipanem. Uosabia radość życia. Jest energetycznym terapeutą i niesie impuls do zmian. Lecz najbardziej utożsamiam się z topolą. Jest ona dla mnie źródłem pocieszenia i łaski. Symbolizuję siłę – przetrwa wszystkie burze. Topola ma na liściach dwa odcienie zieleni – łączy przeciwieństwa i dwoistość zjawisk. Jak ja żyje na krawędzi wspomnień, przeszłości, życia, śmierci, odrodzenia i zmartwychwstania.

Przyszły stwierdził, że jestem kotem. Może dlatego, że lubię się przytulać i każę mu często i gęsto drapać moje plecy.

Coś jest na rzeczy. Lubię chadzać własnymi drogami, a jak trzeba to i pazurki pokażę.

9. Na co wydajesz za dużo pieniędzy?

Prowadzę budżet domowy, a tam czarno na białym widać, że lubię kupować rzeczy do domu. Jestem kolekcjonerem pudełek, które Bulba z wdziękiem niszczy. Kuszą mnie gazety i czasami nie mogę się oprzeć ich urokowi. Najbardziej o wystroju wnętrz, gdzie na ich kartkach wylewam łzy, że tak pięknie w domu mają inni ludzie, a nie ja.

10. Czy jesteś zorganizowana?

Byłam zorganizowana kiedyś. Macierzyństwo wprowadziło dezorganizację do mojego życia, z którym nie walczę, a wręcz się jemu poddaję. Na dobrą sprawę lenistwo Przyszłego przeszło i na mnie. Ale ułańska krew krążąca w żyłach wznieca powstania, walki wyzwoleńcze, zrywy pospolitego ruszenia. Wtedy biada temu, kto stanie mi na drodze.

11. Z kim sławnym chciałabyś się spotkać?

W tym sęk, że z nikim nie mam potrzeby. Otarłam się w pracy o kilka znanych nazwisk i to mi w zupełności wystarczy. Bardziej się jaram i zachowuje się jak nieogarnięta małolata widząc blogera, którego czytam i bardzo cenię. Tak więc proszę gawiedzi blogerskiej się nie dziwić mojemu zachowaniu.

Jestem błyskotliwa i intuicyjnie nominuję kolejną jedenastkę blogerów. Oto Złota Top Lista Bamboszy:

Owsianka i Kawa

Zaniczka

Nietransparentnie

Tajemnice Portmonetki

Jagodowy Zagajnik

kamilowski.pl

Blog Moaa

Food Illustration

praKreacja.pl

Rudej blog

Wolniej

Wskazani odpowiedzą na zacne pytania:

  1. Czy sam zajmujesz się prowadzeniem bloga od strony technicznej?
  2. Czy kiedykolwiek praca na blogu odbyła się kosztem twojego życia osobistego?
  3. Jaką największa gafę popełniłeś jako bloger?
  4. Jakie wartości chcesz przekazać swojemu czytelnikowi?
  5. Jakie masz plany na najbliższy rok?
  6. Jaka osoba bądź sytuacja wpłynęła najbardziej na zmianę twojego życia?
  7. Największe szaleństwo jakie popełniłeś do tej pory?
  8. Jakie miejsce polecasz na odpoczynek?
  9. Twoim zdaniem bez czego człowiek nie jest w stanie żyć?
  10. Czym dla ciebie jest świat?
  11. Czym jest dla ciebie wolność słowa i czy według ciebie ma jakąś granicę?

Z niecierpliwością czekam na odpowiedzi. Szczerze mówiąc podoba mi się ta zabawa i z chęcią wezmę po raz kolejny w niej udział, jak ktoś będzie na tyle odważny i mnie ponownie zaprosi 😉

Mam następną pulę pytań 🙂