pełna obaw

Czy masz wrażenie, że życie przecieka tobie między palcami? Ja tak. Niekiedy wydaje mi się, że jestem tylko widzem. Stoję gdzieś obok, pełna obaw, a ono się toczy bez mego większego udziału. Jakbym nie miała wpływu na to, co się dzieje. To los decyduje za mnie i wydarzenia z życia innych osób – nie ja.

Pracuję wiele godzin, by uciec przed myślami. Popadam w kierat, zamknięte koło, aby nie zastanawiać się nad mym życiem. Stworzyłam imitację istnienia.

Nie mam sił, by wciąż udawać, ale muszę. Inaczej tego nie przeżyję.

 

***

Nadciąga nawałnica.

Parne powietrze wiszące jak ciężka kotara w oknie. Nagły spokój w chaosie życia i nieoczekiwana cisza niepasująca do tła codzienności. I nie wiadomo kiedy, niebo ciemnieje od niepokoju, by zrozumieć. Spod gęstej grzywki, spogląda złość zapomnienia, by zauważyć. Gniew nieuwagi ciska piorunami, by dostrzec. Wiatr złości gnie drzewa ku ziemi, by rozmawiać. I wszystko nagle milknie. Po nawałnicy pozostają połamane gałęzie bezradności, powalone ogródków piwnych parasole żalu i porozrzucane pranie z balkonów tęsknoty. Promienie nieśmiałego słońca osuszają łzy akceptacji. Skończył się czas oczekiwania.

 

***

Siedzę na ławeczce pod lipą, w towarzystwie mrówek i się zastanawiam, ile ma osoba, zajmuje miejsca w twoim sercu.