Formalnie jest po żałobie.

Małym rozumkiem staram się ogarnąć to wszystko.
Mały rozumek nie może już znieść patosu, ofiary, symboliki, brzemienia.
Mały rozumek się buntuje od nadmiaru.
Mały rozumek już nie nadąża.
Mały rozumek czuje się, jakby przedzierał się przez labirynt.
Mały rozumek życzy sobie normalności bez ułańskich zapędów w kraju.
Mały rozumek życzy sobie tworzenie historii bez ciężaru tej minionej.
Mały rozumek nie życzy sobie nieustannego babrania się w błotnisku.
Mały rozumek wie, że liczy na utopię.
Mały rozumek wie, że marzy o mrzonce.
Mały rozumek wie, że powita anormalność przewlekłą.