A blog leży odłogiem i wyrasta na urodzajny nieużytek rolny.

Spoglądałeś dzisiaj w niebo? Jest przepiękny księżyc. Odnoszę wrażenie, że tylko ja spoglądam tak wysoko, obejmując wzrokiem ciała niebieskie na firmamencie. Przesyłam do mych niebiańskich przyjaciół szeroki uśmiech.
Pożeram ostatnio książki. Nadrabiam zaległości czytelnicze. Jestem pod wrażeniem nie tyle biografii Łapickiego, ale jego fenomenalnej pamięci i sarkazmu, o który bym nie posądziła autora. Urokliwe jest również odkrywanie nieistniejących już miejsc w Warszawie. Polecam.
Zastanawiam się nad wynikami sondaży, że Polacy nie czytają wiele. Mam pewne wątpliwości, co do ich prawdziwości. Wystarczy wsiąść do metra, by ujrzeć jak wszyscy mają nos wsadzony w knigę. Czytują ludziska nawet w przedziwnych konfiguracjach ciała, za co ich szczerze podziwiam, w godzinach szczytu. Skoro mamy ciągoty do przesadyzmu, może i w tej kwestii przesadzamy srodze. Ja już się szykuję do kolejnej pozycji z półki.
Po dokonaniu na mym ciele kilku usprawnień z NDT Bobath i po ujawnieniu w świetle wieczornym, kolosalnych braków giętkości ciała, postanowiłam temu zaradzić. I skoro świt zaczęłam ćwiczyć. Już po kilku ruchach przypomniałam sobie, że wszędzie mam mięśnie, które popadły w niebyt istnienia. Jest tragicznie. Ciało skrzypi, strzela, zgrzyta, jęczy.. A jutro się przekręci od zakwasów. Mimo to nie odpuszczam. Nawet jeśli jutro, będę się zwijać z bólu. Dzisiejszą, kompromitującą kondycję zbyłam śmiechem, chociaż do śmiechu mi nie było wcale. Wyczekuję roztopów, by móc jeszcze dołączyć bieganie. Oby moje serducho, wysiłek wytrzymało z zakresu klasy podstawowej.
Muszę oznajmić, że nie tylko w placówkach oświatowych powinno się zwiększyć godziny wychowania fizycznego. Postuluję za tym, by obowiązkowo wprowadzić je w każdym zakładzie pracy! Oczywiście nieodpłatnie.
Mam również ogromną potrzebę zmiany diety. Organizm domaga się owoców i warzyw, a ja mam ochotę przygotować coś innego niż schabowy z ziemniakami. Pragnę mieć na talerzu finezyjną świeżość, poezję smaku, głębię barw.
Do tych pragnień przyłączają się również inne pragnienia. Najbardziej nurtującą chęcią jest porobienie czegoś, co nie wymaga noszenia ubrania. Po długim okresie celibatu mam apetyt. Apetyt na życie. Myślę, że przepis i na to, wkrótce się znajdzie.
Chcę, żeby w każdej sferze życiowej towarzyszył urodzajny plon. By zmieniła się klasyfikacja z nieużytków na grunty rolne. Najwyższa pora na siewy.