Scenki rodzajowe. Weołe historyjki i rozmowy w ognisku domowym Bamboszy.

Nie lubię. Nie lubię Facebooka, bo tnie zasięgi, a moje fantastyczne historyjki toną bez zauważenia, w otchłani milionów użytkowników. Stwierdziłam, że najlepiej będzie zamieścić je w jednym miejscu, by z łatwością przypomnieć sobie scenki rodzajowe, ze wspólnego życia z Przyszłym i Bulbą. Wesołe historyjki, rozmowy, od których się turlam po ziemi ze śmiechu. Mam nadzieję, że i wam weselej się zrobi.

***

Zszargana dwudziestominutowym ganianiem Bulby z wypełnionym na maksa pampersie.

Ja zszargana: Chodź! Zmienię ci pieluchę! No chodź!

Bulba dosadnie: Nie!!

Ja rozwścieczona: Chodź! Masz zwis!

Bulba radośnie: Nie!!

 

***

Ja: Co ty tam robisz? Jakiegoś paprocha jesz?!

Bulba dumna: Tak!

 

***

Ja: Powiedz mi, co ty takiego robisz w domu?!

Przyszły: Odkurzanie, odkurzanie, odkurzanie.. Trzeba odkurzać bardzo dokładnie.

 

***

Ja: A pamiętasz, jak kiedyś razem sprzątaliśmy? Szybko nam szło. Było tak fajnie..

Przyszły: No.. Pamiętam..

Ja: A teraz jest inaczej.. Dlaczego?

Przyszły: Bo teraz mamy więcej rzeczy.

 

***

Po setnym razie.

Ja: Bulba! Nie! Nie wolno! Mówię poważnie. Nie wolno tego dotykać.

Bulba: Nie!

Ja: Bardzo mi przykro, ale nie wolno. Musisz tę informację przetrawić.

Bulba: Nie!

 

***

Ja: Bulba.. Podejrzewam ciebie o premedytację.

Bulba: Cha! Cha! Cha!

 

***

Ja: Bulba, proszę cię o umiarkowany wandalizm.

Bulba: Nie!

 

***

Bulba wlazła na krzesło, z krzesła na kosz do prania i duma, jak wleźć na pralkę.

Je ze zgrozą: Gdzie ty wlazłaś dziecko?!

Bulba niewinnie: Nigdzie!

 

***

Przyszły: Kochanie, chcesz jeszcze majonezu?

Ja: Nie, dziękuję. Przecież wiesz, że nie lubię dużo.

Przyszły: No właśnie. Jesteś taka.. jakaś.. Niemajonezowa!

 

***

Przyszły: Zrobię ci parówki. To jest przejaw wielkiej miłości do ciebie. Potwierdzenie, jak się o ciebie troszczę, dbam, zabiegam.. Wstawię je do mikrofalówki i zaraz ci je podam.

Ja: Uhm..

Po kilku minutach, Przyszły wyszedł z domu. Parówek mi nie podał. Zapomniał.

Już mnie nie kocha?

 

***

Dzień przed Walentynkami.

Ja: Kochanie.. Czy widziałeś piękne, cięte tulipany? Już są!

Przyszły: Uhm..

Ja: Kochanie! Czy widziałeś piękne, cięte tulipany?! Już są!

Przyszły: Tak. Kupię je jutro.

W Walentynki Przyszły wręczył mi storczyka. To prawie piękny, cięty tulipan.

 

***

Bulba: Jak będę duża, będę gigantem!

 

***

Bulba, skacząc po książce „Kraina Lodu”, zawiedziona rzekła:

„Nie udało mi się skoczyć do Anny i Elsy.”

 

***

Bulba: Jesteś ukochana mamusiu.. Przykleiłaś mi plaster.

 

***

Bulba, próbując wspiąć się na lodówkę, rzecze:

„Mamusiu! Nie gadaj, bo nie mogę się skupić.”

Zamurowana zamilkłam.

 

***

Przyszły: Ale grubo pokroiła ta baba wędlinę!

Ja: Jesz ultra cienko pokrojoną wędlinę, ultra cienko pokrojony ser, tylko jakoś nie widać, żebyś miał ultra płaski brzuch.

 

I jak? Brzuchy was bolą od śmiechu? Też u was jest tak wesoło?

Jak wam się spodobały scenki rodzajowe, to podajcie dalej. Będzie mi niezmiernie miło.