zeby wom się darzylo

Trochę mnie tu nie było.  Zakopałam się obowiązkami po uszy 🙂

Święta Bożego Narodzenia były trochę dziwaczne i odbiegały od normy. Był lekki galimatias, ale udało nam się ubrać choinkę. To znaczy ja ją ubrałam, o co się pokłóciłam z Przyszłym 🙂 Unika zakładania światełek jak ognia i zabunkrował się na ten czas w kuchni. Moje starania w mękach, by sztuczne drzewko wyglądało imponująco doceniła córa, która stłukła z rozmachem trzy bombki. Do tej pory choinka budzi w niej zachwyt i z namaszczeniem maca wszystkie ozdoby.

Zdołałam ugotować postną kapustę i zrobić sałatkę warzywną. A Przyszły następnego dnia upiekł pieczeń i udka, które pławiły się przez noc w marynacie. Niewiele gotowania prawda? Z części potraw zrezygnowałam, ale na górze teście mieli inne frykasy 🙂 Zresztą ledwo zjedliśmy to, co przygotowaliśmy, więc i tak połowa smakowitości, by się zepsuła i wylądowałaby w koszu, a tak wyrzuciłam tylko jeden jogurt, drożdże i zgniłe mandarynki, które dostałam w dostawie zakupów od Tesco.

Wigilię spędziliśmy u mej siostry, a przed samym wyjściem do niej, ma Bulba usnęła pod roziskrzoną choinką 🙂 Nie łatwo było ubrać śpiącą, przelewająca się w rękach, prawie dwuletnią istotę 🙂

Zośka została zalana prezentami. Rodzina uznała, że nasz apel o nie kupowaniu prezentów nie dotyczy naszej latorośli. Ponoć od przybytku głowa nie boli. Ale patrząc na córę widzę, że z nadmiaru nie wie, co ma już zrobić ze sobą.

Tak naprawdę, celebrowaliśmy wspólnie czas we troje w weekend po świętach. Mogliśmy się nacieszyć sobą, pobawić z Bulbą, pójść razem na spacer, porozmawiać.. Magia świąt u nas wciąż trwa mimo Sylwestra 🙂

Rok 2014 był rokiem udanym. W tej kwestii jesteśmy zgodni z Przyszłym. Pomimo, że nie wszystko ułożyło się po naszej myśli, nie wszystko miało szczęśliwe zakończenie, pomimo kilku strapień, niedociągnięć, niezakończonych pewnych spraw, lekkich zawirowań zdrowotnych, uważamy, że to był rok pomyślny. Pomyślny w scalaniu naszej trójki, pomyślny w bogactwo zdobytej wiedzy i doświadczenia życiowego, pomyślny w rzucaniu nałogu nikotynowego przez Przyszłego, pomyślny… Rekonesans jest dodatni. Cieszę się, że oboje mamy takie samo podejście do życia, że nasze fundamenty jeszcze bardziej się scaliły, a nasza miłość kwitnie dzięki naszej pracy nad sobą, nad związkiem, nad naszą rodziną.To nieustanna praca, by było dobrze i jeszcze lepiej, piękniej.

To jest złoty środek na osiągnięcie sukcesu. Praca 🙂 Jak mawia stare przysłowie: „Bez pracy, nie ma kołaczy.”

Bardzo się cieszę, że moja wiedza o finansach poszerzyła horyzonty, zmieniła nieco światopogląd na życie i dobra materialne. Mam nadzieję, że w Nowym Roku uda mi się zrealizować moje cele finansowe i jeszcze bardziej zapanuję nad budżetem oraz chęcią wydawania pieniędzy w niepotrzebne bzdety. Ostatni mój najgłupszy i niekontrolowany zakup, to wazon z Home You za 19 zł, który do niczego nie pasuje. Przyszły ma ubaw po pachy. Może wystawię wazon w specjalnej gablocie, który będzie studził me zapędy konsumpcyjne 🙂

Mam kilka jeszcze innych postanowień, które chcę osiągnąć w przyszłym roku. Wiem, że mi się uda to osiągnąć. Zresztą jak ma się przy sobie kogoś, kto wspiera mnie w tych działaniach i razem ze mną je podejmuje, jak może się nie udać? 🙂

Życzę Wam w Nowym Roku realizowania marzeń i wyznaczonych celów, zdobywania wiedzy nie tylko finansowej, spełniania się w pasjach. Życzę dużo miłości, wsparcia bliskich Wam osób w dążeniu do swych postanowień, życzliwych osób, wiele dobra po drodze, uśmiechu, dostatku, samych słonecznych dni, mnóstwa zdrowia i radości z ogromu pracy, by osiągnąć wyżyny swoich pragnień.
Do siego roku!

 

  • Dziękuję Ci bardzo za wizytę u mnie. Odpowiadam dopiero teraz bo jestem „zarobiony”
    Szczerze? Dla mnie mijający rok do udanych nie należał. Patrząc inaczej napiszę. Był udany BO ŻYJĘ 🙂 I tak do życia wole podchodzić. Też mam nadzieje na lepsze finanse. I robię sporo w tym kierunku.
    Do Siego Roku!!!!!!!!!!!!!!
    Obywatelko Koleżanko!

    • Vojtku!
      Życzę Tobie, by ten rok przyniósł same pomyślności i był łaskawszy od poprzedniego, a także mnóstwo zdrowia, bo ono jest najważniejsze.
      Podoba mi się Twoje podejście i zmienia nieco moje 🙂 Trzeba doceniać dar jakim jest życie. Najczęściej o tym zapominamy. Niestety.

      Należy dziękować za każdy dany nam dzień 🙂
      Pozdrawiam Cię serdecznie 🙂

  • Tobie również wszystkiego dobrego w Nowym Roku. Jakieś konkretne plany? Czy czekasz, co pozytywnego przyniesie?
    Pozdrawiam,
    Tina

    • Tino!
      U mnie konkretne plany, które opiszę.
      Zapraszam do postu. Mam nadzieje, że uda mi się go dzisiaj wstawić. Doba jest stanowczo za mała 🙂 Brakuje mi czasu niestety. Szkoda, że nie można go w magiczny sposób wydłużyć 🙂
      Pozdrawiam Cię serdecznie 🙂